Wypadek na S7: dachowanie Toyoty wstrzymało ruch w stronę Gdańska
Na drodze S7 w stronę Gdańska doszło do wypadku, który chwilowo zakłócił ruch pojazdów. Kierowcy mogą już korzystać z obu pasów, ale incydent przypomina o konieczności zachowania ostrożności na drodze. Zdarzenie miało miejsce w pobliżu miejscowości Kiezmark, gdzie młody kierowca stracił panowanie nad autem, co doprowadziło do poważnych konsekwencji.
Niebezpieczne zdarzenie na drodze
22-letni kierowca Toyoty, podczas zmiany pasa z prawego na lewy, uderzył w bariery energochłonne. Siła zderzenia była tak duża, że pojazd dachował. Młody mężczyzna potrzebował natychmiastowej pomocy i został przetransportowany do szpitala, gdzie poddano go dalszym badaniom.
Organizacja ruchu po incydencie
Po wypadku, odcinek trasy S7 od węzła Dworek do węzła w Cedrach Małych został zamknięty na czas dochodzenia i uprzątania miejsca zdarzenia. Policja szybko zorganizowała objazd przez „starą drogę nr 7”, co pozwoliło na względnie płynne kierowanie ruchem w stronę Gdańska.
Apel o ostrożność
Policja apeluje do wszystkich kierowców o zachowanie szczególnej ostrożności i przypomina o konieczności przestrzegania poleceń osób kierujących ruchem. Bezpieczeństwo na drogach w dużej mierze zależy od rozwagi i uwagi wszystkich uczestników ruchu.
Źródło: facebook.com/profile.php?id=100070615920527
