Dwór Artusa Gdańsk
Dwór Artusa w Gdańsku to gmach stojący na Długim Targu 44, tuż naprzeciwko fontanny Neptuna. Przez wieki był miejscem, gdzie spotykali się najbogatsi kupcy i patrycjusze miasta – tu zawierano interesy, biesiadowano, organizowano wesela i przedstawienia teatralne. Dziś to oddział Muzeum Gdańska, który wciąż pełni reprezentacyjną funkcję i zachwyca wnętrzem wypełnionym dziełami sztuki.
Nazwa nawiązuje do legendy o królu Arturze i rycerzach okrągłego stołu. Takie domy spotkań patrycjatu pojawiły się najpierw w Anglii, potem w krajach germańskich, a w Polsce zakładali je przedstawiciele bogatego mieszczaństwa.
- największy piec kaflowy w Europie
- bogate wnętrza z dziełami sztuki
- historia sięgająca XIV wieku
- wyjątkowa architektura niderlandzkiego manieryzmu
- ciekawe wystawy i wydarzenia kulturalne
Historia Dworu Artusa – od gotyku po wojenne zniszczenia
Pierwsza wzmianka o Dworze Artusa w Gdańsku pochodzi z 1350 roku. Budynek wzniesiony w połowie XIV wieku spłonął w 1477 roku, a w jego miejsce w latach 1477-1481 stanął nowy gmach – ten sam, który można zwiedzać do dziś. Gotycka bryła przetrwała bez większych zmian, choć fasada była wielokrotnie przebudowywana.
Obecny wygląd elewacji to efekt prac z lat 1616-1617, kiedy to Abraham van den Blocke nadał jej charakter niderlandzkiego manieryzmu. Wnętrze to wielka gotycka hala z gwiaździstymi sklepieniami wspierającymi się na czterech granitowych kolumnach.
Dwór należał do Bractwa św. Jerzego, które skupiało tzw. junkrów – rycerzy z bogatych niemieckich rodzin. Wymagali oni od członków szlacheckiego pochodzenia i dbali o elitarność miejsca. Z czasem wykształciło się kilka bractw, zwanych ławami: św. Rajnolda, św. Jerzego, Malborska, Trzech Króli oraz Ławników. Każda miała swoje miejsce w głównej sali.
Dla rzemieślników, kramarzy i wszystkich trudniących się pracą najemną wstęp do Dworu był surowo zakazany. Wyjątek zrobiono tylko dla księgarzy i malarzy, którzy w XVII wieku mogli tu prezentować swoje dzieła.
Od 1742 roku Dwór pełnił też funkcję giełdy. W czasie II wojny światowej budynek został zniszczony. Odbudowa trwała dziesięciolecia i zakończyła się dopiero w 1997 roku.
Co zobaczyć we wnętrzu – największy piec w Europie i dzieła sztuki
Główną atrakcją Dworu Artusa jest ogromny piec kaflowy – największy w Europie. Ma 10,64 metra wysokości i składa się z 520 bogato zdobionych kafli. To prawdziwe arcydzieło renesansowego rzemiosła, które robi wrażenie już przy pierwszym spojrzeniu.
Wielka hala wypełniona jest dziełami sztuki fundowanymi przez bractwa od XV do XIX wieku. Można tu zobaczyć obrazy, rzeźby, elementy wyposażenia wnętrz – wszystko to tworzy spójną opowieść o tym, jak wyglądało życie gdańskiego patrycjatu.
Do zespołu muzealnego należy także patrycjuszowska kamienica zwana Sienią Gdańską, z historycznym wystrojem z przełomu XVII i XVIII wieku. Ekspozycja pokazuje dzieje i funkcje całego zespołu na tle gospodarczego i publicznego życia miasta.
Dwór Artusa jako salon dawnego Gdańska
To miejsce nie było tylko siedzibą bractw kupieckich. Odbywały się tu maskarady, gry zręcznościowe, koncerty, występy cyrkowe. W czasie świąt wszyscy zbierali się na uroczyste posiłki. Grano sztuki teatralne, organizowano wesela.
Bractwo św. Jerzego zawsze podkreślało swoją odrębność i krytycznie oceniało obyczaje pozostałych bywalców – kupców i armatorów. Atmosfera rywalizacji między ławami była częścią codzienności Dworu.
Dziś Dwór Artusa wciąż pełni reprezentacyjną rolę – podobnie jak w czasach świetności, podejmowane są tu najwybitniejsze osobistości odwiedzające Gdańsk.
Dwór Artusa w Gdańsku to jeden z dziesięciu obiektów tego typu, które powstały nad Bałtykiem od początku XVI wieku, i jedyny zachowany w tak oryginalnym stanie do końca XX wieku.
Dla kogo jest Dwór Artusa?
Miejsce zainteresuje przede wszystkim miłośników historii i architektury. Gotycka hala z renesansowym piecem to połączenie, którego nie widzi się na co dzień. Rodziny z dziećmi też znajdą tu coś dla siebie – ogromny piec robi wrażenie nawet na tych, którzy nie przepadają za muzeami.
Warto pamiętać, że Dwór Artusa to część Traktu Królewskiego, więc naturalnie łączy się z wizytą w innych punktach Głównego Miasta – Ratuszu, bazylice Mariackiej czy Złotej Bramie. Można go zwiedzić w ramach spaceru po centrum, bez konieczności poświęcania całego dnia.
Lokalizacja i jak dojechać
Dwór Artusa znajduje się przy Długim Targu 44, w samym sercu Głównego Miasta. To dosłownie kilka kroków od fontanny Neptuna i Ratusza Głównego Miasta. Dojazd komunikacją miejską nie sprawia problemów – do centrum prowadzi wiele linii tramwajowych i autobusowych.
Najbliższe przystanki to Brama Wyżynna (tramwaje: 2, 3, 6, 8, 10, 11) oraz Plac Solidarności. Z dworca kolejowego Gdańsk Główny można dojść pieszo w około 15-20 minut, spacerując malowniczymi uliczkami Starego Miasta.
Dla zmotoryzowanych problem może stanowić parkowanie – centrum jest strefą płatnego parkowania, a miejsc zazwyczaj brakuje. Warto zostawić auto na jednym z parkingów poza centrum (np. przy Forum Gdańsk) i przesiąść się na tramwaj.
Godziny otwarcia, ceny biletów i informacje praktyczne
Dwór Artusa jest czynny od wtorku do niedzieli. W sezonie letnim (maj-wrzesień) otwiera się o 10:00 i zamyka o 18:00, w sezonie zimowym (październik-kwiecień) godziny są krótsze – od 10:00 do 16:00. W poniedziałki muzeum jest nieczynne.
Bilety można kupić na miejscu lub online na stronie Muzeum Gdańska. Normalny bilet wstępu kosztuje około 20-25 zł, ulgowy to około 12-15 zł. Dostępne są też bilety łączone, które obejmują kilka oddziałów Muzeum Gdańska – wtedy wychodzi taniej niż zwiedzanie każdego obiektu osobno.
W czwartki wstęp bywa bezpłatny (warto sprawdzić aktualne informacje na stronie muzeum, bo zasady mogą się zmieniać). Rodziny z dziećmi mogą skorzystać z biletów rodzinnych.
Na zwiedzenie Dworu Artusa wystarczy około 30-45 minut, choć miłośnicy detali mogą spędzić tu nawet godzinę. Warto przyjść z rana lub pod koniec dnia, żeby uniknąć tłumów – szczególnie w sezonie letnim i w weekendy bywa tłoczno.
Muzeum jest dostosowane dla osób z niepełnosprawnościami – jest winda i dostępne toalety. Dostępne są audioguidy w kilku językach, w tym po polsku i angielsku. Warto z nich skorzystać, bo wiele eksponatów ma fascynującą historię, która nie zawsze jest oczywista na pierwszy rzut oka.
