Dar Pomorza Gdynia
Zacumowany przy Nabrzeżu Pomorskim w Gdyni trójmasztowy żaglowiec to nie tylko symbol miasta, ale przede wszystkim kawał historii, po którym można chodzić. Dar Pomorza od 1983 roku pełni funkcję statku-muzeum i każdego roku przyciąga ponad 100 tysięcy zwiedzających. To najchętniej odwiedzany oddział Narodowego Muzeum Morskiego, co wcale nie dziwi – gdzie indziej można zejść do maszynowni autentycznego żaglowca i zobaczyć, jak naprawdę wyglądało życie na morzu?
- autentyczne wnętrza statku
- historia żeglarstwa w praktyce
- możliwość zwiedzenia maszynowni
- unikalne eksponaty związane z morzem
- piękne widoki z pokładu
Historia statku – od Hamburga do Gdyni
Żaglowiec zbudowano w 1909 roku w hamburskiej stoczni Blohm & Voss jako statek szkolny niemieckiej marynarki handlowej. Wodowany we wrześniu 1909 roku otrzymał nazwę „Prinzess Eitel Friedrich” i już w kwietniu 1910 roku wyruszył w dziewiczy rejs do Christiansand i Antwerpii.
Po I wojnie światowej, w ramach reparacji wojennych, statek przejęli Francuzi. Przeprowadzili go do Saint Nazaire, a w 1926 roku przemianowali na „Colbert”. Miał zastąpić francuski żaglowiec szkolny „Richelieu”, ale plan ten nigdy nie został zrealizowany. W 1927 roku fregata trafiła w ręce barona de Foreste, który chciał przekształcić ją w jacht oceaniczny – i ten pomysł pozostał tylko na papierze.
Prawdziwe życie statku rozpoczęło się w 1929 roku. Pomorski Komitet Floty Narodowej wykupił go ze składek społecznych za 7000 funtów szterlingów. 19 czerwca 1930 roku żaglowiec po raz pierwszy stanął na gdyńskiej redzie, a miesiąc później odbył się uroczysty chrzest – statek otrzymał nazwę „Dar Pomorza” i polską banderę. Miał zastąpić wysłużony bark szkolny „Lwów”.
Przez ponad 50 lat służby pod polską banderą Dar Pomorza przeszkolił ponad 13 tysięcy praktykantów i studentów Państwowej Szkoły Morskiej w Gdyni. Wielu z nich zostało później oficerami polskiej floty handlowej.
Sukcesy sportowe i międzynarodowa sława
Dar Pomorza nie był tylko statkiem szkolnym – to także żaglowiec, który pięciokrotnie brał udział w regatach wielkich żaglowców. Dwukrotnie, w 1972 i 1980 roku, zwyciężył w tych prestiżowych zawodach. W 1980 roku zdobył Cutty Sark Trophy, jedno z najważniejszych wyróżnień w świecie żeglarstwa.
Prędkość statku pod żaglami wynosiła średnio 5 węzłów, choć maksymalnie osiągał nawet 17 węzłów. W 1982 roku rolę okrętu szkolnego przejął nowy Dar Młodzieży, a rok później Biała Fregata – jak często nazywano statek – rozpoczęła nowy rozdział jako muzeum.
Co zobaczysz na pokładzie
Zwiedzanie rozpoczyna się od wystawy opowiadającej historię statku. Potem wchodzi się na pokład i schodzi do wnętrza, gdzie czeka prawdziwa podróż w czasie.
Międzypokład to miejsce, gdzie mieszkali praktykanci. Tutaj widać, jak wyglądały warunki życia młodych adeptów sztuki żeglarskiej – ciasno, spartańsko, ale autentycznie. Dalej czeka maszynownia, która robi największe wrażenie na zwiedzających. Silnik pomocniczy to ten sam typ, jaki stosowano w niemieckich U-bootach. Warto też zwrócić uwagę na sygnał dźwiękowy statku – pochodzi z niemieckiego pancernika Gneisenau, który został zatopiony w marcu 1945 roku przy wejściu do gdyńskiego portu.
Magazyn żagli, mesa oficerska, salon komendanta – każde pomieszczenie to osobna opowieść. Kabina nawigacyjna pokazuje, jak oficerowie prowadzili statek, a kuchnia daje wyobrażenie o tym, jak wyglądało przygotowywanie posiłków dla kilkudziesięciu osób na morzu.
Jedno z pomieszczeń na statku urządzono jako kabinę kapitana Karola Olgierda Borchardta – słynnego pisarza i żeglarza, autora popularnych książek o morzu.
Górne pokłady to z kolei świetne miejsce, żeby poczuć się jak na prawdziwym żaglowcu. Stąd widać port, Gdynię i rozumie się, dlaczego ten statek od dziesięcioleci jest jednym z najważniejszych symboli miasta.
Dla kogo to miejsce
Dar Pomorza przyciąga różne grupy. Rodziny z dziećmi znajdą tu coś więcej niż suche muzeum – to przygoda, możliwość wejścia do wnętrza prawdziwego statku, zejścia po stromych schodach, zajrzenia do zakamarków. Dzieci uwielbiają takie eksploracje.
Miłośnicy historii i techniki docenią autentyczne wyposażenie, zachowane artefakty dokumentujące dzieje statku i jego załóg. To nie rekonstrukcja – to oryginał, który pływał po oceanach i brał udział w regatach.
Nawet osoby, które nie interesują się specjalnie morzem, często wychodzą z pokładu pod wrażeniem. Atmosfera tego miejsca, skala żaglowca i możliwość zobaczenia, jak naprawdę wyglądało życie na morzu – to działa na wyobraźnię.
Praktyczne informacje – bilety i godziny otwarcia
Statek-muzeum znajduje się przy alei Jana Pawła II w Gdyni, przy Nabrzeżu Pomorskim. Tuż obok zacumowany jest inny okręt-muzeum – niszczyciel ORP Błyskawica, więc można połączyć zwiedzanie obu jednostek.
Ceny biletów:
- Bilet normalny: około 20-25 zł
- Bilet ulgowy: około 15 zł
- Karnet na oba statki („Dar Pomorza” i „Sołdek” w Gdańsku): bilet normalny 45 zł, ulgowy 30 zł
- Oprowadzanie z przewodnikiem (grupa do 30 osób): 50 zł – rezerwacja mailowa
Godziny otwarcia różnią się w zależności od sezonu. Kasy biletowe zamykają się 60 minut przed zamknięciem muzeum, więc warto to uwzględnić planując wizytę.
Jak dojechać i ile czasu zarezerwować
Najwygodniejsza opcja to SKM – wysiada się na stacji Gdynia Główna i stamtąd spacer do statku zajmuje około 20 minut (1,6 km). Można też dojechać autobusami lub trolejbusami – najbliższe przystanki to Plac Kościuszki (850 m, 10 minut spacerem) lub Centrum Handlowe Batory (900 m, 11 minut).
Dla zmotoryzowanych: parking płatny na alei Jana Pawła II. W sezonie letnim może być trudno o miejsce, więc warto przyjechać wcześniej albo skorzystać z komunikacji miejskiej.
Na zwiedzanie warto zarezerwować od godziny do półtorej. Można przejść szybciej, ale jeśli chce się dokładnie obejrzeć wszystkie pomieszczenia, poczytać tablice informacyjne i poczuć klimat miejsca, potrzeba trochę więcej czasu. Z dziećmi może to potrwać nawet dwie godziny – młodsi zwiedzający lubią eksplorować każdy zakątek.
W 2022 roku Dar Pomorza odwiedziło ponad 110 tysięcy osób, co czyni go najchętniej odwiedzanym oddziałem Narodowego Muzeum Morskiego. W samym sezonie wakacyjnym (lipiec-sierpień) statek przyjął 42 tysiące turystów.
Zwiedzanie ułatwia przewodnik w formie broszury, dostępny na statku. Można też zarezerwować oprowadzanie z przewodnikiem w języku polskim – szczególnie polecane dla grup, które chcą poznać więcej szczegółów i anegdot z historii żaglowca.
Dar Pomorza to miejsce, które łączy historię z namacalnym doświadczeniem. Nie trzeba być fanem żeglarstwa, żeby docenić możliwość wejścia na pokład ponad stuletniego żaglowca i zobaczenia, jak wyglądało życie ludzi morza. To kawałek polskiej historii morskiej, który wciąż tętni życiem – tylko teraz w roli muzeum, które z roku na rok przyciąga tłumy.
